
Wyjazd nie wiadomo jak i skąd, enigmatyczny mejl seryjny od kw kraków, instytucji z którą nie miałem nic wspólnego poza opłaceniem wpisowego kiedyś tam, w nadziei na rozliczne zniżki w branży autdorowej, piszą że spanie za darmo, że ładnie, że blabla. Tydzień później jadę z ludżmi których widzę pierwszy, drugi raz. Uśmiechają się do mnie i tytułują kolegą z klubu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz